piątek, 22 sierpnia 2025 16:00
Sparing

GKS Katowice GKS
3
:
2
( 25:23, 22:25, 21:25, 25:17, 25:18 )

Nowak-Mosty MKS Będzin MKS
Składy
GKS Katowice: Pająk, Gibek, Schmidt, Domagała, Łysikowski, Krulicki, Marek (libero) oraz Fenoszyn, Hudzik, Wóz, Quiroga, Włodarczyk, Superlak, Waloch (libero). Trener: Emil Siewiorek
Nowak-Mosty MKS Będzin: Gruszczyński, Sałata, Sadkowski, Szwaradzki, Połyński, Ptaszyński, Nowowsiak (libero) oraz Ratajczak, Szpernalowski, Wróbel, Puczkowski, Wnuk, Polczyk, Sas (libero). Trener: Radosław Kolanek
Przebieg spotkania
Po czwartkowym sprawdzianie formy, dla trójkolorowych przyszedł czas na zmierzenie się w sparingu z MKS-em Będzin w hali przy Nowej Bukowej.
Spotkanie rozpoczęło się od autowego bloku katowiczan. Początek partii przebiegał bardzo wyrównanie i żaden z zespołów nie obejmował znaczącego prowadzenia. Po dobrzej grze w ataku MKS zbudował trzypunktową przewagę 12:9. Będzin utrzymywał kilkupunktowe prowadzenie. Do wyrównania doprowadził as serwisowy Damiana Domagały na 15:15. Od tego momentu oba zespoły grały punkt za punkt. Przy stanie 23:23 dla GieKSy, szkoleniowiec MKS-u poprosił o czas dla swojej drużyny. Po skutecznym ataku Mateusza Łysikowskiego z prawego skrzydła na 24:23 trener Będzina wykorzystał drugą przerwę. Pierwszą partię zamknął Bartłomiej Krulicki efektownym blokiem – GKS zwyciężył 25:23.
W początek seta goście utrzymywali niewielką przewagę. Po serii skutecznych ataków MKS objął prowadzenie 9:4. Przy takim stanie trener Emil Siewiorek wykorzystał pierwszy czas. GieKSa starała się odrabiać stratę dzięki skuteczności w bloku, jednak będzinianie utrzymywali przewagę. Grając dobrze na skrzydłach GKS zdołał doprowadzić do wyrównania 18:18. Przy jednopunktowym prowadzeniu GieKSy trener MKS-u poprosił o czas. Chwilę później to szkoleniowiec GieKSy wykorzystał przerwę przy prowadzeniu MKS-u 22:21. Ostatecznie to zespół gości zwyciężył 25:22 w drugiej partii.
W trzecim secie w miejsce Pająka, Łysikowskiego oraz Krulickiego pojawili się odpowiednio Piotr Fenoszyn, Gonzalo Quiroga oraz Maciej Wóz. MKS objął dwupunktowe prowadzenie, które konsekwentnie powiększał. Po stronie GieKSy pojawiały się błędy własne. Przy stanie 11:6 na korzyść gości trener Siewiorek wykorzystał przerwę. Choć katowiczanie zmniejszyli stratę do MKS-u, nie zdołali jej odrobić. W trzecim secie, goście triumfowali 25:21, po punkcie zdobytym przez Jakuba Sadkowskiego z piłki przechodzącej.
W kolejnej partii na boisku zameldowali się Wojciech Włodarczyk, Michał Superlak i Damian Hudzik. Partia rozpoczęła się podobnie do poprzednich – od zbudowania przewagi przez MKS. GieKSa znowu musiała gonić rywali, a Będzin konsekwentnie powiększał prowadzenie. Z czasem GKS zaczął odrabiać stratę za sprawą dobrego przyjęcia, wysokiej skuteczności w ataku i dobrze funkcjonującego bloku. GieKSa objęła prowadzenie 20:15. Po stronie gości coraz częściej pojawiały się błędy. Partię zakończył skuteczny atak Włodarczyka z lewego skrzydła.
Piąta odsłona spotkania rozpoczęła się od gry punkt za punkt. Po stronie katowiczan bardzo dobrze funkcjonował blok, dzięki czemu zespół GKS-u objął prowadzenie 13:8. Przy takim wyniku trener gości wziął przerwę, która jednak nie pomogła zespołowi z Będzina. Na środku świetnie prezentował się Hudzik, co pozwoliło na powiększenie prowadzenia na 18:12. GieKSa konsekwentie utrzymywała prowadzenie w ostatniej partii i zwyciężyła w niej 25:18.