niedziela, 03 maja 2026 12:30, Hala Widowiskowo-Sportowa w Bielsku-Białej
2. mecz finału PLS 1. Liga
BBTS Bielsko-Biała BBTS
2
:
3
( 25:21, 23:25, 25:22, 18:25, 13:15 )
GKS Katowice GKS
Składy
BBTS Bielsko-Biała: Zawalski M., Thelle, Pietruczuk, Zawalski B., Romać, Tokajuk, Biniek (libero), Chmielewski (libero) oraz Bućko, Lamanec, Polok, Siek. Trener: Adrian Hunek
GKS Katowice: Włodarczyk, Hudzik, Superlak, Quiroga, Krulicki, Pająk, Marek (libero), Waloch (libero) oraz Gibek, Domagała. Trener: Emil Siewiorek
Przebieg spotkania
Po zwycięstwie z BBTS-em Bielsko-Biała w hali Areny Katowice na otwarcie finału, GKS Katowice udał się do Bielska-Białej, żeby rozegrać 2. spotkanie decydującej serii.
Mecz miał nieco chaotyczny początek i po stronach obu zespołów pojawiały się błędy. To Bielszczanie szybciej przejęli inicjatywę, dobrze grając blokiem i wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Gospodarze coraz lepiej prezentowali się na parkiecie i po świetnej serii zagrywek Jakoba Thelle podwyższyli swoje prowadzenie do 15:8. Po przerwie dla naszego zespołu zaczęliśmy odrabiać stratę, jednak stale mieliśmy problemy ze skutecznością w ataku. Kolejne punktowe zagrywki dołożył od siebie rozgrywający BBTS-u i pomimo walki GieKSy w końcówce seta, to rywale wygrali 25:21.
Początek drugiej partii był dość wyrównany. W naszym zespole punktowe ataki dokładał od siebie Gonzalo Quiroga, którego gra wyglądała coraz lepiej. Na boisku nie brakowało emocji i pojawiły się dyskusje z sędzią, jednak po chwili zamieszania pod siatką, GieKSa po świetnych atakach Bartłomieja Krulickiego wyszła na prowadzenie 15:12. Katowiczanie utrzymywali niewielką przewagę nad BBTS-em, a przy serii zagrywek Wojciecha Włodarczyka odskoczyliśmy z wynikiem (23:18). Choć mieliśmy wysokie prowadzenie, Bielszczanie walczyli o odwrócenie losów seta i doprowadzili do wyrównania (23:23). Po emocjonującej końcówce to nasz zespół doprowadził partię do końca wygrywając 25:23.
Trzecią partię otworzyły punktowe ataki Michała Superlaka, a GieKSa zaczęła odskakiwać z wynikiem, jednak Bielszczanie szybko doścignęli nasz zespół i doprowadzili do wyrównania (7:7). Gdy tylko rywale zaczęli wychodzić na prowadzenie, o czas natychmiast poprosił trener Emil Siewiorek, a rywalizacja po przerwie była bardzo zacięta. Dopiero przy stanie 15:15, Bielszczanie zdołali wyjść na trzypunktowe prowadzenie, ale nasz zespół szybko nadrobił stratę. Gra do końca seta była wyrównana, jednak to rywale wyszli z niej zwycięsko (25:22).
Katowiczanie musieli walczyć o przedłużenie meczu. Rozpoczęliśmy partię od mocnych ataków i szliśmy za ciosem, trzymając rywali na dystans. Asem serwisowym na 10:6 popisał się Superlak, a po chwili kolejną punktową zagrywkę dołożył Quiroga. Trójkolorowi dobrze spisywali się w ataku, powiększyli swoją przewagę i stale ją utrzymywali. Partię zamknął błąd rywali w polu zagrywki, a GKS pewnie wygrał 25:18, doprowadzając do tie-breaka.
Na początku decydującej odsłony gospodarze popełnili kilka błędów na zagrywce. Emocji nie brakowało i po chwili GieKSa wyszła na prowadzenie 7:5. Po przerwie dla zespołu BBTS-u, w bardzo ważnym momencie asa serwisowego posłał Grzegorz Pająk. Niebezpiecznie zrobiło się przy stanie 11:9, kiedy punktową zagrywkę dołożył Marek Polok. Bielszczanie walczyli do samego końca, jednak ostatecznie to GKS zamknął spotkanie wygrywając 15:13 w tie-breaku.