sobota, 17 stycznia 2026 18:00, Hala OSiR w Kluczborku
19. kolejka PLS 1. Liga
Mickiewicz Kluczbork Mickiewicz
3
:
2
( 25:23, 25:19, 27:29, 23:25, 15:13 )
GKS Katowice GKS
Składy
Mickiewicz Kluczbork: Bereza, Pasiński, Kalembka, Linda, Maruszczyk, Kaźmierczak, Nishi (libero) oraz Yesser, Gil, Gawrzydek. Trener: Mariusz Łysiak
GKS Katowice: Pająk, Superlak, Krulicki, Hudzik, Quiroga, Gibek, Marek (libero) oraz Fenoszyn, Superlak. Trener: Emil Siewiorek
Przebieg spotkania
W meczu 19. kolejki PLS 1. Ligi GKS Katowice mierzył się na wyjeździe z KKS-em Mickiewicz Kluczbork. W składzie Trójkolorowych zabrakło Wojciecha Włodarczyka i Mateusza Łysikowskiego. Na boisku szybko dał o sobie znać Gonzalo Quiroga. Przyjmujący za sprawą dwóch asów serwisowych wyprowadził nas na prowadzenie, które utrzymywaliśmy dzięki atakom Damiana Domagały i dobrze funkcjonującej grze środkiem. Z czasem gospodarze zaczęli zmniejszać stratę. Po punktowym bloku doprowadzili do remisu, a chwilę później wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Czas wykorzystał trener Emil Siewiorek, jednak KKS nadal nam uciekał. Końcówka seta była wyrównana, jednak finalnie to rywale zapisali ją na swoim koncie po naszym błędzie w polu zagrywki.
KKS złapał wiatr w żagle i dobrze otworzył drugą partię. Rywale wywierali presję na zagrywce i skutecznie przedzierali się przez nasz blok. Niestety, Katowiczanie mieli coraz większe problemy z zatrzymaniem gospodarzy. Interweniował trener Siewiorek. Po przerwie na boisku pojawili się Michał Superlak oraz Piotr Fenoszyn odpowiednio w miejsce Domagały oraz Grzegorza Pająka. Gospodarze dobrze grali blokiem i powiększali swoje prowadzenie. Przy wysokim prowadzeniu, trener Mariusz Łysiak decydował się na roszady w swoim składzie. Rywale kontrolowali przebieg gry i pewnie wygrali 25:19 po naszym błędzie na zagrywce.
W trzecim secie na boisku ponownie zameldował się Pająk. Początek partii przebiegał w dość wyrównany sposób. GieKSa wyszła na niewielkie prowadzenie dzięki punktowym atakom Superlaka. KKS jednak szybko zniwelował swoją stratę, skutecznie prezentując się w ataku i wywierając presję na zagrywce, a niedługo później wyszedł na prowadzenie 16:13. W naszym zespole pojawiły się roszady w składzie. GieKSa miała problem ze znalezieniem sposobu na świetnie dysponowanych rywali, jednak w końcówce seta zmniejszyliśmy naszą stratę, zmuszając trenera Łysiaka do wzięcia czasu. Rywalizacja była bardzo zacięta, jednak to GieSKa wywalczyła przedłużenie meczu i zwyciężyła 29:27.
Katowiczanie weszli w czwarta partię bardzo dobrze grając środkiem oraz wywierając presję na zagrywce dzięki czemu objęli kilkupunktowe prowadzenie. GieKSa złapała swój rytm gry i konsekwentnie utrzymywała przewagę. Kolejne punkty dokładał Quiroga. Przy stanie 17:12 na korzyść GKS-u o czas poprosił trener rywali. Przerwa przyniosła oczekiwany skutek - gospodarze zmniejszyli stratę, a do interwencji zmuszony został trener Siewiorek. W obu drużynach były roszady. KKS starał się wyrównać wynik, jednak dobrze funkcjonujący blok utrudniał to. Choć końcówka była nieco nerwowa, to GieKSa wygrała 25:23 i doprowadziła do tie-breaka.
Złoty set lepiej rozpoczęli rywale, szybko obejmując prowadzenie. Pomimo przerwy na życzenie naszego trenera, gospodarze dalej utrzymywali swoją przewagę. Wyrównanie przyniosły nam błąd rywali i nasza dobra gra środkiem. Pomimo nawiązanej walki gospodarze znowu odskoczyli z wynikiem i zapisali na swoim koncie zwycięstwo w tym zaciętym pojedynku.
Składy
Mickiewicz Kluczbork: Bereza, Pasiński, Kalembka, Linda, Maruszczyk, Kaźmierczak, Nishi (libero) oraz Yesser, Gil, Gawrzydek. Trener: Mariusz Łysiak
GKS Katowice: Pająk, Superlak, Krulicki, Hudzik, Quiroga, Gibek, Marek (libero) oraz Fenoszyn, Superlak. Trener: Emil Siewiorek