sobota, 28 lutego 2026 18:00, Hala Łuczniczka
25. kolejka PLS 1. Liga
BKS Bydgoszcz BKS Bydgoszcz
0
:
3
( 15:25, 21:25, 17:25 )
GKS Katowice GKS
Składy
BKS Bydgoszcz: Lisicki, Golik, Bień, Kraut, Narkowicz, Rakowski, Dzierżyński (libero) oraz Mendel, Ramotowski, Szarek. Trener: Michał Masny
GKS Katowice: Pająk, Quiroga, Hudzik, Superlak, Ferens, Krulicki, Marek (libero) oraz Fenoszyn, Domagała, Gibek. Trener: Emil Siewiorek
Przebieg spotkania
GKS Katowice zamykał serię wyjazdowych spotkań w PLS 1. Lidze meczem z BKS-em Bydgoszcz. Spotkanie 25. kolejki od początku układało się po myśli Trójkolorowych. Szybko złapali kilka punktów przewagi, dobrze grali na skrzydłach i wykorzystywali błędy gospodarzy. Przy prowadzeniu GKS-u 12:6 pierwszą przerwę w meczu wykorzystał trener Michał Masny. Katowiczanie złapali dobry rytm, utrzymywali przyjęcie i pewnie kontrolowali wynik. Gdy przewaga urosła do dziewięciu oczek, trener Emil Siewiorek zdecydował się na roszady w składzie. Na parkiecie pojawili się Damian Domagała i Piotr Fenoszyn w miejsce Michała Superlaka i Grzegorza Pająka. Bydgoszczanie mieli spore problemy w ataku i nie potrafili zatrzymać GieKSy. Set zakończył błąd Błażeja Bienia w polu serwisowym i GieKSa wygrała 25:15.
Druga partia zaczęła się bardziej wyrównanie, graliśmy punkt za punkt. Przy stanie 5:5 przy zagrywce Bartłomieja Krulickiego skuteczne akcje, w tym wykorzystane piłki sytuacyjne pozwoliły nam odskoczyć na 9:5. GieKSa pozostawała na prowadzeniu dzięki utrzymanemu przyjęciu i konsekwencji w ataku, a z czasem nasza przewaga wzrosła do 8 punktów. Trener Masny próbował reagować przerwami i zmianami, co przynosiło efekt – gospodarze zmniejszyli straty do 12:17. Po naszej stronie zaczęło się pojawiać więcej błędów i rywale stopniowo łapali kontakt. W końcówce Katowiczanie zachowali chłodną głowę. Ostatnie słowo należało do GieKSy – seta zamknął skuteczny atak Wojciecha Ferensa na 25:21.
Trener Masny zdecydował się na zmianę w swojej szóstce - w miejsce Adama Golika wyszedł Tymon Ramotowski. Podobnie jak w poprzednich partiach GKS już na początku seta objął niewielkie prowadzenie, ale szybko stopniało ono do zaledwie jednego punkta. Po naszej stronie wkradały się błędy, jednak to samo dotyczyło Bydgoszczan, którzy nie odstępowali nas na krok. Dopiero po chwili dzięki presji wywartej na zagrywce GieKSa zdołała odskoczyć rywalom (18:14). Przerwa w końcówce seta i kilka dobrych akcji Sebastiana Lisickiego nie pomogły gospodarzom i GKS, dzięki konsekwentnej grze bezpiecznie zamknął spotkanie wygrywając bez straty seta.
MVP: Grzegorz Pająk
Składy
BKS Bydgoszcz: Lisicki, Golik, Bień, Kraut, Narkowicz, Rakowski, Dzierżyński (libero) oraz Mendel, Ramotowski, Szarek. Trener: Michał Masny
GKS Katowice: Pająk, Quiroga, Hudzik, Superlak, Ferens, Krulicki, Marek (libero) oraz Fenoszyn, Domagała, Gibek. Trener: Emil Siewiorek