Musiak: Tie-breaki to nie problem

26.09.2020 16:59

O ocenę występu siatkarzy GKS-u Katowice w meczu z Asseco Resovią Rzeszów (2:3) poprosiliśmy Damiana Musiaka, asystenta trenera Grzegorza Słabego.

Co pomogło nam przełamać rywala po dwóch pierwszych, nieudanych setach i sprawiło, że zdobywamy w starciu z Asseco Resovią punkt?

Zaczęliśmy w końcu grać dobrze zagrywką i sytuacja na boisku odwróciła się. Nie było już strzelania Asseco Resovii w polu serwisowym, my też byliśmy w stanie we właściwym momencie odpalić działa. Do tego kończyliśmy piłki, których nie kończyliśmy wcześniej; nie zdarzały się sytuacje jak z dwóch pierwszych setów, kiedy nie udawało nam się skończyć trzech uderzeń na pojedynczym bloku z rzędu. Po okresie słabości wróciła nasza dobra postawa i graliśmy z Resovią jak równy z równym. To pozwoliło nam zdobyć bardzo cenny punkt.

JUŻ TERAZ MOŻECIE KUPIĆ BILETY NA KOLEJNE MECZE SIATKARSKIEJ GIEKSY!

Tym bardziej szkoda, że w ostatnim secie wyraźnie zabrakło nam sił na wyrównaną grę.

Przy psuciu czterech zagrywek z sześciu w ostatnim secie trudno myśleć o jakimkolwiek dobrym wyniku. Zakładam, że każdy ryzykował w tym elemencie i liczył na to, że może coś "zaskoczy", ale tak się nie stało. Wróciły grzechy z dwóch pierwszych partii. 

Wydaje się, że przeciwnicy nie do końca byli gotowi na wejście Jakuba Nowosielskiego na boisko.

Być może tak było, aczkolwiek widziałem, że po jego wejściu na boisko sztab Resovii szybko przekazał uwagi swoim blokującym. Na szczęście na nic się to zdało, Kuba zagrał kawał spotkania. Do tego należy pochwalić naszych przyjmujących, którzy wytrzymali napór rzeszowskich siatkarzy na zagrywce i utrzymali przyjęcie na naprawdę rewelacyjnym poziomie jak na możliwości przeciwnika w serwisie. 

Pięciosetowe boje cieszą oczy wielu kibiców, ale rozgrywanie tak długich meczów przy napiętym terminarzu w najbliższych miesiącach może mieć w perspektywie różne skutki.

Jeżeli będziemy grali dobrze na tyle, by zdobywać punkty z takimi klubami jak chociażby Resovia, to nie widzę w tym problemu. Dużo bardziej byśmy się martwili, gdybyśmy gładko przegrywali mecze w trzech setach, bez większych emocji ani dramaturgii.

Co będzie ważne w kolejnym spotkaniu, jakie rozegramy na wyjeździe z Aluronem CMC Wartą Zawiercie?

Będzie się liczyła przede wszystkim koncentracja i skupienie na tym, by nie oddawać im zbytnio pola we własnej hali. Z takim rywalem trzeba trzymać grę punkt za punkt, do tego ważne będzie dobre przyjęcie i poradzenie sobie w tym elemencie w hali w Zawierciu, gdzie sufit jest dość niski. Wszyscy wiemy, w jakiej formie jest obecnie Mateusz Malinowski, dlatego jednym z naszych głównych zadań będzie zatrzymanie go.

Klub współfinansowany z budżetu miasta Katowice
Sponsor Premium
Partner Złoty
Partner Srebrny
Partner Techniczny
Partnerzy