sobota, 21 marca 2026, Arena Katowice
28. kolejka PLS 1. Liga
GKS Katowice GKS
3
:
1
( 22:25, 25:19, 25:21, 25:16 )
CUK Anioły Toruń Anioły
Składy
GKS Katowice: Krulicki, Quiroga, Superlak, Włodarczyk, Pająk, Hudzik, Marek (libero) oraz Domagała. Trener: Emil Siewiorek
CUK Anioły Toruń: Krysiak, Jankowski, Surgut, Paolinetti, Podleśny, Brzóstowicz, Podborączyński (libero) oraz Urbańczyk, Skadorwa. Trener: Marcin Kryś
Przebieg spotkania
W meczu 28. kolejki PLS 1. Ligi GKS Katowice podejmował w Arenie Katowice przewodzące w klasyfikacji CUK Anioły Toruń. Dla drużyny trenera Emila Siewiorka było to szczególnie ważne spotkanie w kontekście walki o pozycję lidera przed fazą play-off.
W starciu na szczycie nie brakowało emocji. Spotkanie od samego początku było bardzo zacięte i oba zespoły długo walczyły punkt za punkt. Gdy tylko Toruń wysunął się na dwupunktowe prowadzenie 11:9, błyskawicznie interweniował trener Emil Siewiorek. Po stronie GieKSy pojawiło się sporo błędów w polu zagrywki, jednak pomimo tego nasz zespół doprowadził do wyrównania (16:16). Z czasem wynik zaczął nam uciekać i Anioły po asie serwisowym Adama Surguta prowadziły 21:17. Ponownie o przerwę poprosił trener Siewiorek. W końcówce seta to rywale doprowadzili partię do końca wygrywając 25:22 po ataku Luisa Paolinettiego.
Na początku drugiego seta po stronie gości pojawiło się więcej błędów. GieKSa prezentowała się nieznacznie lepiej, choć rywalizacja nadal była bardzo wyrównana. Po punktowych blokach i świetnym ataku Bartłomieja Krulickiego wyszliśmy na prowadzenie 13:10. Następny punkt dołożył z zagrywki Michał Superlak, a sytuacja GieKSy prezentowała się coraz lepiej. Interweniował trener Marcin Kryś, jednak nasz zespół złapał swój rytm i utrzymywał przewagę. Roszady w składzie toruńskiego zespołu nie pomogły rywalom w odrobieniu straty, która z czasem wzrosła do 7 punktów. Choć rywale próbowali wrócić do gry, utrzymaliśmy koncentrację i końcówka należała do nas — 25:19.
Walka toczyła się dalej i żadna ze stron nie odpuszczała nawet na moment. Po ataku Superlaka i bloku Krulickiego objęliśmy pierwsze dwupunktowe prowadzenie w partii, jednak wtedy nie zdołaliśmy go powiększyć. Udało nam się to dopiero po kilku widowiskowych akcjach (15:12), ale nasza przewaga szybko zaczęła topnieć i o przerwę poprosił trener Siewiorek. GKS potrzebował chwili, aby znowu odskoczyć Aniołom. Nasz blok zaczął lepiej funkcjonować i w końcówce ponownie zapewniliśmy sobie prowadzenie (22:18), które bezpiecznie utrzymaliśmy do samego końca. Set zamknął autowy atak Konrada Jankowskiego - GKS wygrał 25:22.
Katowiczanom brakowało seta do wygranej w starciu na szczycie, a emocje były ogromne. Po kilku bardzo długich wymianach GieKSa wyszła na prowadzenie (10:8). Po stronie Torunian wkradały się błędy, co skrzętnie wykorzystywała nasza drużyna. Złapaliśmy rytm i niesieni dopingiem z trybun konsekwentnie powiększaliśmy nasze prowadzenie. Przerwa w grze nie pomogła gościom. Trójkolorowi kontrolowali grę do samego końca, zwyciężyli w ostatniej partii 25:16 i w świetnym stylu wskoczyli na fotel lidera ligowej tabeli.
MVP: Damian Hudzik
Składy
GKS Katowice: Krulicki, Quiroga, Superlak, Włodarczyk, Pająk, Hudzik, Marek (libero) oraz Domagała. Trener: Emil Siewiorek
CUK Anioły Toruń: Krysiak, Jankowski, Surgut, Paolinetti, Podleśny, Brzóstowicz, Podborączyński (libero) oraz Urbańczyk, Skadorwa. Trener: Marcin Kryś